Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 859 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Koto-gorie...

Zdjęcia w galeriach.


Znowu wśród swoich!

piątek, 31 sierpnia 2007 22:09
       Witajcie odwiedzający ciotkę Pleciugowską. Na temat zmagań z materią, czyli rozwalonym komputerem nawet już nie chce mi się pisać. Dobry los jednak sprawił,że cudownym zrządzeniem weszłam w posiadanie "nowego" komputera i jak widzicie - odrabiam zaległości bajdurkowate. Zaczęłam - niestety - od robienia porządków, czyli wywalenia "szatańskich" komentarzy w języku angielskim pisanych, których w czasie mojej nieobecności nagromadziło się kilka. - A won! zarazy jedne! I żeby mi to było ostatni raz. Muszę więc "przeprosić" antyspam, bo wlazł tutaj zwykły chłam - jakby ujął to poeta - wierszokleta. Za utrudnienia moich szanownych czytelników i gości serdecznie przepraszam, ale jak sami wiecie - takie to parszywe czasy mamy,że wszędzie bytują chamy.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

AWARIA

poniedziałek, 27 sierpnia 2007 15:36

      Moi kochani! Skoro przełamałam już opory w kwestii korzystania z nie swojego komputera, postanowiłam   zostawić ślad swojej bytności w bibliotece rejonowej na łódzkim Teofilowie. Niektórzy z Was już wiedzą, że mój komputer - za przeproszeniem - szlag trafił a sprawienie sobie nowego to marzenie ściętej głowy. Nie poddaję się jednak i robię co mogę, aby nie stracić kontaktu z  moimi internetowymi przyjaciółmi. Póki co - znowu piszę wierszowanki- rymowanki, np,  taką:

                                            Awaria

       Z powodu wysiadki dysku (nie we mnie lecz w komputerze)

   oświadczam publicznie na forum, że w cuda ogólnie nie wierzę.

      A jednak w moim umyśle tli się iskierka nadziei,

   że może ktoś z grona przyjaciół swym dyskiem się ze mną podzieli.

      Bo to urządzenie - kochani - (nie we mnie lecz w komputerze)

  zatruwa mi umysł i duszę,że się wyrażę tak szczerze.

      Więc wołam i krzeczę o pomoc, choć w cuda ogólnie nie wierzę.

  A z tym - co dysk mi podrzuci - zawiążę na wieki przymierze!

                                      


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Komentarze do komentarzy

poniedziałek, 20 sierpnia 2007 12:32

       Nasmarowałam Ci ja dzisiejszy wpis, komentujący uroczy komentarz dotyczący moich ograniczeń kulinarnych, a tu d..a blada. Internet odmówił wykonania polecenia - publikuj i nawet nie  raczył o  tym zakomunikować. Trudno. Jako Koziorożec jestem uparta, więc zamiast zjeść śniadanie - znowu piszę. "Widok z Piątego Piętra" ma rację. Sześćdziesiątka na wadze to stan graniczny, ale jak się ma 150 cm wzrostu i 58 kg, to dużo jest, czy mało? To można sobie jeszcze poswawolić, czy już raczej nie? Oto patania warte Hamleta.

     A tak na marginesie: Moje koty "cholerne" są dlatego, że wczoraj w szalonej pogoni za ćmą strąciły dwie doniczki z rośliną o wdzięcznej nazwie - hoja. Oj hoja, hoja ty moja...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Po Jubileuszu...

niedziela, 19 sierpnia 2007 12:52

       Na szczęście - moi kochani - jubileusze nie zdarzają się często, bo w przeciwnym wypadku Wasza ciotka nie zmieściłaby się w drzwiach wejściowych własnego mieszkania. Torty, szampan, kawa obficie słodzona, oczywiście lody z dużą ilością bitej śmietany... Radośnie obchodzony jubileusz 100 dni bloga był oczywiście wspaniały, ale konsekwencje  dały znać o sobie, gdy stanęłam wczoraj na łazienkowej wadze. Trzeba więc będzie "coś z tym zrobić". Decyzja moja jest jednoznaczna i nie podlega jakimkolwiek odwołaniom. A więc:

      - szaszłyk z kurczaczka, pieczona kaczka, torcik bezowy,

        napój pączowy, tłusta śmietanka - to takie danka,

        od których znowu rośnie mi tyłek,

        muszę więc znowu zdobyć się na wysiłek

        i w kąt odstawić przysmaki owe, choć są pożywne, tanie i zdrowe.

        - W miodzie golonka, śledziowe zwonka, boczek tłustawy,

         cukier do kawy... i coś tam jeszcze,

         bo się niedługo w drzwi już nie zmieszczę!

                  

 

   


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

STUDNIÓWKA

piątek, 17 sierpnia 2007 7:15

       Nie wiem - moi kochani - czy warto o tym wspominać, lecz dla kronikarskiego obowiązku chyba jednak tak. Otóż dzisiaj stuknęło 100 dni od daty, gdy zdecydowałam się na założenie tego bloga. Jak nadmieniłam w Bajdurkach - mam mieszane uczucia w sprawie dalszej kontynuacji Bajek. Póki co -  jubileusz wypada jakoś uczcić a potem "się zobaczy", ... bo bajki - moi kochani - to taka dziwna jest sprawa,że bajek się nie pisze. Bajki się opowiada! Czyż nie mam racji?

       Moich gości, którzy złożą mi dzisiaj wizytę - podejmuję lampką szampana i tortem jubileuszowym, przygotowanym na tę okazję przez moją młodą przyjaciółkę - Simbunię. serce


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Oczekiwanie.

wtorek, 14 sierpnia 2007 16:57
       Dzisiaj rano zaniosłam Głucholkę do "Psiej Kości". Będzie wysterylizowana. Podróż z kociną w kontenerku przebiegła bez problemów. Siedziała cicho jak mysz pod miotłą i ciekawie rozglądała się po świecie. Burka będąc w takiej sytuacji darła by się w niebogłosy, bo Burka jest kocią gadułką. Głucholkę  oddałam   w ręce weterynarzy około godz.11.oo Teraz wszystko zależy od nich. Nie powiem, żebym się nie martwiła o przebieg operacji. Wręcz odwrotnie. Najgorsze podobno jest wybudzanie z narkozy. Mam nadzieję,że nie będzie żadnych problemów z tą moja głuchą kicią. Teraz czekam na telefon z lecznicy. Trochę się dłuży czas oczekiwania ale nie mam wyboru. Przecież mój ocelot jest w dobrych rękach. Ale dlaczego nie dzwonią? Może się coś stało niedobrego? Dochodzi godzina 17.oo a dzwonek telefonu milczy jak zaczarowany. Chyba jednak zadzwonię. Po co tkwić w niepewności?
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

O! Naiwności moja...

niedziela, 12 sierpnia 2007 13:20

      Motto: "W sprawach gehenny zwierząt w naszym kraju nie wystarczy bić na alarm, trzeba bić po gębie. /Feliks Derecki w: Antologia. Współczesna aforystyka polska/.

       Otóż to! Moi drodzy. Otóż to! Aforyzm, który zacytowałam, mógł powstać dobre dwadzieścia lat w stecz. Tak dawno, ale jaki w swej treści na czasie. Piszę o tym nie bez przyczyny, bo w swojej głębokiej naiwności miałam nadzieję,że los Pięknego Maniusia odmieni się na dobre. Nic z tego. Wczoraj ten piekny kot znów pojawił się na działkach. Widać z tego,że moje dyplomatyczne rozmowy z "opiekunką" Maniusia można o kant dupy potłuc.  A może autor cytowanego aforyzmu ma rację?  Dotąd biłam na alarm. Teraz pewnie zacznę bić po gębie. Zgadnijcie - kogo?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Bajki bajkami a życie toczy się dalej...

piątek, 10 sierpnia 2007 11:12

       Mimo chmurności   na dzisiejszym niebie i burzowych, a nawet gradowych zapowiedzi - dzień zaczął się fajnie. Kawa z cynamonem, którym wszystkim polecam, zrobiła swoje. Bardzo poranna pobudka (koty) - chyba też. Pies u sąsiada ujada jak ujadał, ale swoje lamenty zaczął póżniej bo około godz. 8.oo. Burka i Głucholka śpią jak zaczarowane królewny a ja.... piszę, piszę i piszę. Czyli komunikacja ze światem taka. Nie bez przyczyny. Piękne komentarze  moich "starych" i nowych znajomych dodają mi skrzydeł, bo miło jest być zauważonym. Powiem więcej - zauważonym i pochwalonym!

No tak! Bajki bajkami, życie realne - życiem realnym a moje kociemby nie mają co z miski wylizać, bo paniusia zamiast popędzić z samego rana do jakiegoś suprmarketu po żarcie - wypisuje duby smalone. Oj! Pleciugo Pleciugowska - popraw się! Dobrze Ci radzę.

       Moi kochani goście, którzy wsadzicie swoje noski tutaj: Pozdrawiam Was serdecznie. Sami rozumiecie, jak to jest. Nie można całego życia spędzić przy komputerze. Pozdrawiam i żegnam. Do nastepnego!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zenek Koper

czwartek, 09 sierpnia 2007 9:44
       Jak już wszyscy wiedzą - kopry łąkowe to jedne z moich najulubieńszych roślin. Ale z pojęciem "koper" wiążą mnie jeszcze inne wspomnienia. Przed wieloma laty byłam kuratorem, no kogo? - właśnie Kopra, a mówiąc ściślej i poprawniej - Zenka Kopera. Ów Zenuś Koper trafił na trzy lata do więzienia za uderzenie swego przełożonego, gdy odbywał służbę wojskową. Prokuratura wojskowa w tamtych czasach nie miała żadnych wątpliwości,że czyn Zenka Kopera kwalifikuje się bez dwóch zdań do wsadzenia za więzienne mury aż na trzy lata. Ów pobyt za kratkami Zenka Kopera zaowocował dalekosiężnymi konsekwencjami. Już nigdy po wyjściu z więzienia nie chciał być zwykłym koperkiem. Zapragnął być Koperem - Gangsterem. Danego sobie słowa dotrzymał.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

A Pięknego Mańka nie ma!

wtorek, 07 sierpnia 2007 10:19
       Kilka dni temu opisałam historię pięknego kota, wyrzuconego w środku zimy na działki przez jego "opiekunkę". Temat pewnie ma się nijak do klimatów bajkowych, jakie staram się kontynuować tutaj, ale skoro koty zadomowiły się  w "Bajkach" na dobre, więc niech już tak będzie. A zatem - po moiej, kolejnej już  interwencji w sprawie losu Pięknego Mańka zastanawiałam się  - co dalej z tym fantem - kocurek zniknął! Gdy nie pojawił się jednego dnia na jedzenie, uważałam,że śpi pewnie gdzieś pod świerkiem, ale gdy nie przyszedł na karmienie także w dni następne, zaczęły mnie nachodzić najczarniejsze myśli. Czyżby krótkie, ale burzliwe życie Pięknego Mańka miało by się zakończyć w taki sposób? Wszystko jest możliwe...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  116 280  

Czasu żal...że ucieka.

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

relojes web gratis

Może kiedyś...

Bo ja wiem?

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Staram się...

Koty, jako stworzenia niezależne, zawsze stanowiły przedmiot mojego podziwu, ba - powiem więcej - nawet uwielbienia. Po latach przebywania z nimi pod jednym dachem nie mogę powiedzieć, że znam ich nat...

więcej...

Koty, jako stworzenia niezależne, zawsze stanowiły przedmiot mojego podziwu, ba - powiem więcej - nawet uwielbienia. Po latach przebywania z nimi pod jednym dachem nie mogę powiedzieć, że znam ich naturę dostatecznie. Zawsze bowiem potrafią zaskoczyć mnie te wyjątkowe zwierzaki czymś zupełnie nowym...Może właśnie dlatego poświęcam im tyle czasu?

schowaj...

Szkoda gadać...

Autorka "Bajek..." ukończyła Kulturoznawstwo ze specjalnością filmoznawczą na U.Ł. Uzdolniona plastycznie - posiada w swym twórczym dorobku kilka wystaw, poświęconych głównie tkaninie artystycznej, która stanowi swoisty komentarz do rymowanych wierszyków adresowanych do dzieci, chociaż nie tylko...

Cyfry to potęga!

Odwiedziny: 116280
Wpisy
  • liczba: 343
  • komentarze: 1572
Galerie
  • liczba zdjęć: 25
  • komentarze: 19
Punkty konkursowe: 2000
Bloog istnieje od: 3816 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl