Bloog Wirtualna Polska
Są 1 260 774 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Koto-gorie...

Zdjęcia w galeriach.


Z NOWYM ROKIEM KOCIM KROKIEM

czwartek, 31 grudnia 2009 13:39
         Ani się człowiek nie spostrzegł, że nowy rok 2010 do wrót załomotał. I bardzo dobrze! Bo człowiek to taka istota, która  wierzy głęboko, iż każdy następny rok może być tylko lepszy, choć jak wiecie - różnie w praktyce z tym bywa... :-D
Z kronikarskiego obowiązku donoszę Wam, że działkowe koty mają się całkiem nieźle, szczególnie zaś najmłodsze pokolenie, które radzi sobie całkiem nieźle w ekstremalnych warunkach zimowych. Najnowszą zabawą maluchów jest ganianie za szczotką, którą odśnieżam chodnik prowadzący do altany. Koty traktują to narzędzie jako wroga publicznego nr 1 i na szczotkę polują. Acha! Małą czarnulkę próbowałam zabrać z działek do domu. Wsadziłam ją w koszyk, ale ta cwaniara otworzyła sobie wieko i prysnęła z koszyka błyskawicznie. Teraz nawet o wzięciu jej na ręce nie ma mowy, bo kicia omija mnie wielkim łukiem. Trudno. Może zmądrzeje i da się w końcu oswoić. Mam także nadzieję, że huk petard nie wypłoszy bezdomniaków dzisiejszej nocy z altany. Ten barbarzyński obyczaj już nie jednego zwierzaka przyprawił o wielki stres. A najbardziej bezpieczna w sylwestrową noc będzie moja domowa Głucholka, która - jak wiecie - jest głucha od urodzenia jak pień, więc jej akurat te "atrakcje" nie dotyczą.
Moi drodzy!
Z okazji zbliżającego się szybkimi krokami Nowego Roku 2010 zyczę Wam, by nie był on gorszy od roku 2009, a nawet niech będzie lepszy. Życzę tego Wam i także Waszym zwierzętom. Także zwierzętom bezdomnym, dla których los poprzednich lat nie był łaskawy.
 
          
Wasza ciotka.      

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wesołych Świąt!

wtorek, 22 grudnia 2009 11:22
            Tęgie mrozy na szczęście trochę odpuściły. Działkowe koty skorzystały z tej okoliczności i wczoraj urządziły sobie wesołą zabawę na śniegu. Było na co popatrzeć. Brylowała w tej zabawie śliczna, czarna kicia, ale i inne koty nie były od niej gorsze. Po zachowaniu kotów można było przekonać się, że są w bardzo dobrej kondycji i o to właśnie chodzi. Ja także uprawiam codzienną gimnastykę - odśnieżając chodnik prowadzący do altany. Oczywiście towarzyszą mi przy tej gimnastyce koty - zafascynowane narzędziem, którym śnieg odgarniam. Tyle rzeczy miłych. Okazuje się jednak, że wrogom kotów, czyli niektórym działkowcom, przeszkadza nawet to, że zwierzęta znalazły schronienie w mojej altanie i że są dokarmiane. Podłość ludzka nie zna granic. Głupota i brak wyobraźni także.
I to właściwie tyle, co mam dziś do przekazania. Ponieważ zbliżają się święta - wszystkim miłośnikom kotów składam najserdeczniejsze życzenia WESOŁYCH ŚWIĄT!  Niech Wasze zwierzaki   w Noc Wigilijną przemówią do Was ludzkim głosem. Pewnie będą miały wiele do powiedzenia.
           

Wasza ciotka.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Gdy nastają tęgie mrozy...

piątek, 18 grudnia 2009 11:35
             Tak... Spadki temperatury do - 15 stopni nocami to wielka próba przetrwania dla bezdomniaków. Wczoraj stwierdziłam, że woda w miseczkach, zamarzła na kość, a koty żywią się głównie suchą karmą i muszą dużo pić. Jak się zorientowałam - cała gromadka niechętnie opuszcza altanę. Wyjątek stanowi śliczna czarna kicia, której, widać, nie straszne takie tęgie mrozy. Moja koleżanka, która jest weterynarzem i specjalizuje się w leczeniu kotów, powiedziała mi, że w takich ekstremalnych, pogodowych warunkach powinno się kotom dodawać do jedzenia... słoninę. Wczoraj to zrobiłam. Koty natychmiast się na niej poznały i wcinały z apetytem - szczególnie zaś ta mała czarnulka, której w głowie tylko gonitwy po śniegu.
Wczoraj także musiałam chwycić za łopatę by chodnik prowadzący do altany odśnieżyć. Nawet mi takie zajęcie sprawia przyjemność. Trochę ruchu na mroźnym powietrzu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Podobno te ostre mrozy mają potrwać do wtorku. Pożyjemy - zobaczymy.
Acha! W altanie chroni się przed zimnem aktualnie siedem kotów. Mam nadzieję, że już ich nie przybędzie. Oczywiście towarzystwem rządzi Weteranka, bo ona jest tu najważniejsza.

Wasza ciotka.
                   

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Nadciągają duże mrozy

poniedziałek, 14 grudnia 2009 10:02
Nieubłaganie nadchodzi ostra zima. Długoterminowe prognozy zaczynają się sprawdzać. Podobno za kilka dni temperatura w nocy ma spaść do - 25 stopni. Wczoraj stwierdziłam, że woda wystawiana kotom, które bywają od czasu do czasu na terenach działkowych, była zamarznięta na kość. To samo było na ganku altany. Tegoroczne koty wraz z Weteranką kryją się przed zimniem w altanie, gdzie temperatura powietrza jest jeszcze powyżej zera. Strach pomyśleć co będzie za kilka dni. Już od dzisiaj będę musiała chodzić na działkę z podgrzanymi puszkami mokrej karmy i gorącą wodą w termosie. Cały czas się zastanawiam czy nie zabrać z działki tej czarnej, cudnej kociczki, która jest najbardziej oswojona z trójki młodych kotów. O Weterankę się nie martwię. Dawała sobie radę w bardziej ekstremalnych warunkach. Teraz przynajmniej ma dach nad głową i regularnie kocią strawę.
Wczoraj, już o zmroku, gdy wychodziłam z działek, zupełnie niespodziewanie natknęłam się na jedną z działkowiczek - moją sąsiadkę. Pani R. już tradycyjnie nie odpowiedziała na moje dzień dobry. Tym razem nie wytrzymałam i zwróciłam jej uwagę, że można mnie nie lubić, ale na "dzień dobry" wypada odpowiedzieć. No i się zaczęło. Pani R. zaczęła mi wymyślać od wrednych bab i oczywiście czyniła aluzje do mojego wykształecenia wrzeszcząc: O! Wyksztaucuna! A chamstwo jakie! itp. itd. Sytuacja nawet mnie rozbawiła i nie dałam się wyprowadzić z równowagi. Zauważyłam, że pani krzykaczka ma pobrudzony płaszcz i uwagę jej skierowałam na ten właśnie szczegół garderoby, co oczywiście wywołało kolejną fazę agresji mojej "uroczej" sąsiadki. - Ty mi tu nie pier... - usłyszałam. - Mam inne problemy! No cóż - skomentowałam. - Każdy ma takie wykształcenie, na jakie sobie zapracował i problemy jakie sobie wyhodował. Odwróciłam się na pięcie, ponieważ już wiedziałam, że dalsza rozmowa z panią R. nie ma najmniejszego sensu. Wracając do domu zastanawiałam się jednak - co paną R. przywiodło na działki już o zmroku. Na działkiach nie mamy przecież prądu, więc za chwilę będzie tam ciemno jak w rodzinnym grobowcu. Dziwne...

Wasza ciotka

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Koty się cieszą...

poniedziałek, 07 grudnia 2009 13:19
         Koty się cieszą, ponieważ zima u wrót stoi, a one nie będa chodziły głodne. W sobotę w godzinach popołudniowych zawitał Naczelny W24 z całkiem pokaźnym pakunkiem suchej i bardzo dobrej jakościowo karmy. Wizytę Naczelnego na działkach odłożylismy do następnego spotkania .Co się odwlecze, to nie uciecze. A te koty działkowe to chyba jakiś kur opiał ostatnimi czasy. Wczoraj znowu sąsiadka "zza miedzy" podrzuciła kilka puszek karmy i 2 kg "brykietów".
Cały ten "zgiełk" wokół aukcji i konsekwencji z tego wynikających skomentowałam obrazkiem:

            

Wasza ciotka.   

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Karmy ci u nas dostatek

piątek, 04 grudnia 2009 12:00
         Mój pomysł z ogłoszeniem aukcji już przynosi pierwsze, pozytywne efekty. W ubiegłą niedzielę przywędrował z Wrocławia worek karmy. Wczoraj miałam z wizytą bardzo sympatyczną panią z Krakowa, która także 12 kg dobrej karmy podrzuciła. Ważne jest jednak i to, że moje tkaniny, wymieniane na jedzenie dla bezdomniaków, podobają się ofiarodawcom karmy.
Dzisiaj spodziewam się przyjazdu do Łodzi naczelnego szefa W24, który wyraził chęć zobaczenia bezdomniaków w ich naturalnym środowisku - czyli na działkach. Mam nadzieję, że pan T. słowa dotrzyma.
No cóż... Nie będę się dalej rozpisywać. Czas mnie nagli i pogania - jak zwykle z resztą.

Wasza ciotka.
         

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 27 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  114 145  

Czasu żal...że ucieka.

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

relojes web gratis

Może kiedyś...

Bo ja wiem?

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Staram się...

Koty, jako stworzenia niezależne, zawsze stanowiły przedmiot mojego podziwu, ba - powiem więcej - nawet uwielbienia. Po latach przebywania z nimi pod jednym dachem nie mogę powiedzieć, że znam ich nat...

więcej...

Koty, jako stworzenia niezależne, zawsze stanowiły przedmiot mojego podziwu, ba - powiem więcej - nawet uwielbienia. Po latach przebywania z nimi pod jednym dachem nie mogę powiedzieć, że znam ich naturę dostatecznie. Zawsze bowiem potrafią zaskoczyć mnie te wyjątkowe zwierzaki czymś zupełnie nowym...Może właśnie dlatego poświęcam im tyle czasu?

schowaj...

Szkoda gadać...

Autorka "Bajek..." ukończyła Kulturoznawstwo ze specjalnością filmoznawczą na U.Ł. Uzdolniona plastycznie - posiada w swym twórczym dorobku kilka wystaw, poświęconych głównie tkaninie artystycznej, która stanowi swoisty komentarz do rymowanych wierszyków adresowanych do dzieci, chociaż nie tylko...

Cyfry to potęga!

Odwiedziny: 114145
Wpisy
  • liczba: 343
  • komentarze: 1557
Galerie
  • liczba zdjęć: 25
  • komentarze: 19
Punkty konkursowe: 2000
Bloog istnieje od: 3732 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Bloog.pl