Bloog Wirtualna Polska
Są 1 260 774 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Koto-gorie...

Od przybytku głowa nie boli?

poniedziałek, 29 marca 2010 22:15
Skocz do komentarzy

Weteranka (mówią także na nią Guzowata) jest na działkach kotem nr 1. Jakimś cudem udaje jej się przetrwać w tych ekstremalnych warunkach. Odkąd pamiętam - zawsze na działkach rezydowała. W maju minie równo dziesięć, gdy weszłam w posiadanie swojego miniaturowego ogrodu. Weteranka jest dlatego Guzowata, że nosi na brzuchu guz wielkości jabłka, ale widocznie ten guz nie jest guzem rakowym, skoro ta stara kocica ma się całkiem dobrze. Weterankę szczególnie wyróżniam spośród innych działkowych kotów, ponieważ jest matką Głucholki i Pięknego Maniusia (zginął z działek na dobre) i chciałabym by żyła jak najdłużej.
Gdy dzisiaj, dzień jak co dzień, przyszłam na działkę - nic nie wskazywało, że zaszły tu jakieś zmiany. Piątka kotów, w tym także Weteranka, rzuciła się na jedzenie. Po posiłku koty rozeszły się każdy w swoją stronę - poza Weteranką, która zaczęła wygrzebywać posłanie z jednej ze styropianowych budek . Nagle... z tej budki usłyszałam miauczenie kociego oseska. Podeszłam zaciekawiona bliżej i zdębiałam: w budce znajdowały się dwa ślepe kociaki, które - jak się okazuje - są nowo narodzonymi dziećmi Weteranki. Ta cholernica musiała ten fakt ukrywać, bo kocie maluchy nie wyglądają na to, że urodziły się wczorajszej nocy, ale kilka dni wcześniej.
Z wiadomością popędziłam do koleżanki weterynarz. Anka powiedziała jedno zdanie: - Nie będziemy ich zabijać. Znajdzimy dla nich jakiś dom...
I tyle o kocim przybytku. Gdy wróciłam do domu, czekała mnie jeszcze jedna niespodzianka. Na zewnętrznym parapecie okiennym siedział... bardzo rasowy gołąb i do tego zaobrączkowany. Znaczy się, że to gołąb hodowlany i wędrowiec skrzydlaty. Moje trzy kocice wprost oszalały, ale gołąb nic sobie z nich nie robił. Widocznie był bardzo wyczepany lotem, bo inaczej jego spokoju nie da się wytumaczyć. Wysypałam mu garść ziarna i wystawiłem miskę z wodą. Po chwili zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie trzeba powiadomić Związku Hodowców Gołębi, ponieważ już kiedyś ratowałam gołębia z obrączką. Na szczęście przypomniałam sobie, że jeden z moich znajomych jest hodowcą gołębi i do niego zadzwoniłam. Jak się dowiedziałam - czerwona obrączka na nodze gołębia to znak, że ptak urodził się w ubieglym roku. Na moje zdziwienie, że gołąb nie reaguje na koty - znajomy odparł, że widocznie... przebywa w swoim miesjcu "zamieszkania" z kotami. Zmrok zapadał a gołąb ani myślał odlecieć Na parapecie siedzi do tej pory. Widocznie uznał, że tutaj przenocuje przed dalszą podróżą. Gdyby jednak ptak jutrzejszego ranka był na parapecie w dalszym ciągu i nie zamierzał odfrunąć - mam zawiadomić mojego znajomego. Trzeba będzie gołębia zlapać i sprawdzić - skąd konkretnie pochodzi i zawiadomić hodowcę. Informacje takie znajdują się na obrączce.
Wydarzenia dzisiejszego dnia i moje siły nieco wyczerpały. Podobno od przybytku głowa nie boli, ale czasami jest właśnie na odwrót.
Wasza ciotka.
Podziel się
oceń
0
0

Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 27 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  114 199  

Czasu żal...że ucieka.

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

relojes web gratis

Może kiedyś...

Bo ja wiem?

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Staram się...

Koty, jako stworzenia niezależne, zawsze stanowiły przedmiot mojego podziwu, ba - powiem więcej - nawet uwielbienia. Po latach przebywania z nimi pod jednym dachem nie mogę powiedzieć, że znam ich nat...

więcej...

Koty, jako stworzenia niezależne, zawsze stanowiły przedmiot mojego podziwu, ba - powiem więcej - nawet uwielbienia. Po latach przebywania z nimi pod jednym dachem nie mogę powiedzieć, że znam ich naturę dostatecznie. Zawsze bowiem potrafią zaskoczyć mnie te wyjątkowe zwierzaki czymś zupełnie nowym...Może właśnie dlatego poświęcam im tyle czasu?

schowaj...

Szkoda gadać...

Autorka "Bajek..." ukończyła Kulturoznawstwo ze specjalnością filmoznawczą na U.Ł. Uzdolniona plastycznie - posiada w swym twórczym dorobku kilka wystaw, poświęconych głównie tkaninie artystycznej, która stanowi swoisty komentarz do rymowanych wierszyków adresowanych do dzieci, chociaż nie tylko...

Cyfry to potęga!

Odwiedziny: 114199
Wpisy
  • liczba: 343
  • komentarze: 1557
Galerie
  • liczba zdjęć: 25
  • komentarze: 19
Punkty konkursowe: 2000
Bloog istnieje od: 3732 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Bloog.pl