Bloog Wirtualna Polska
Są 1 260 774 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Koto-gorie...

Nowa gęba do karmienia?

piątek, 26 lutego 2010 12:22
Skocz do komentarzy
         Wczoraj na działkach spotkała mnie nowa niespodzianka. Na ganku altany zastałam wielkiego kocura, wylegującego się jak gdyby nigdy nic. Nawet specjalnie nie przejął się moją obecnością i mimo że ganek opuścił - cały czas był w pobliżu altany. Po jego mordce widać było, że przeszedł już nie jedno i jakaś baba nie jest w stanie go przestraszyć, ani przegonić. Mam nadzieję, że jest to kot wędrujący, ale z pewnością nie dziki. Przyznam, że takiego wielkiego kota jeszcze nie widziałam. Skąd się wziął? Pojęcia nie mam. Jest dość łagodny, a koty działkowe nic sobie z jego obecności nie robią. I teraz się zastanawiam - czy to jest nowa gęba do karmienia, czy też wizyta kota ma charakter okazjonalny.
Kończą mi się właśnie zapasy karmy zgromadzonej na zimę. Korzystając z tego, że we wtorek pojechałam do śródmieścia, wdepnęłam przy okazji do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami by o jakiś przydział karmy się popytać. Nic nie załatwiłam. Jak mnie poinformował prezes tej instytucji - karma dla kotów wydawana jest w środy, a ja pojawiłam się tam we wtorek. Jak pech, to pech. Nie ma co. Brykiety wydawane przez TOZ w ilości 3 kg "na głowę" osoby ubiegającej się o taki rarytas i tak są dosyć kiepskiej jakości i koty, nawet bezdomne, nie chcą ich jeść.
Musiałam poprawić sobie samopoczucie i wpadłam wczoraj do zaprzyjaźnionej lecznicy weterynaryjnej w celu podarowania mojej książeczki z wierszydełkami (także o kotach).
Okazuje się, że moja wizytka wprawiła weterynarzy w dobry nastrój, choć w poczekalni był akurat niezły ogonek, składający się ze zwierząt potrzebujących medycznej pomocy i ich właścicieli.
Oczywiście książeczkę musiałam jakoś zadedykować. Zrobiłam to tak: "Świetnej społeczności z "Psiej Kości" - autorka". Przy okazji też mi się rymnęło. Było mi bardzo miło, gdy mój ulubiony lekarz weterynarii - pan Łukasz, odłożył na chwilę przyjmowanie pacjentów i zabrał się do wertowania "Bajdurek ciotki Pleciugi dla dzieci dużych i małych". Myślę, że pan Łukasz będzie czytał bajdurki także swojemu małemu synkowi... :)

Wasza ciotka
Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 27 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  114 168  

Czasu żal...że ucieka.

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

relojes web gratis

Może kiedyś...

Bo ja wiem?

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Staram się...

Koty, jako stworzenia niezależne, zawsze stanowiły przedmiot mojego podziwu, ba - powiem więcej - nawet uwielbienia. Po latach przebywania z nimi pod jednym dachem nie mogę powiedzieć, że znam ich nat...

więcej...

Koty, jako stworzenia niezależne, zawsze stanowiły przedmiot mojego podziwu, ba - powiem więcej - nawet uwielbienia. Po latach przebywania z nimi pod jednym dachem nie mogę powiedzieć, że znam ich naturę dostatecznie. Zawsze bowiem potrafią zaskoczyć mnie te wyjątkowe zwierzaki czymś zupełnie nowym...Może właśnie dlatego poświęcam im tyle czasu?

schowaj...

Szkoda gadać...

Autorka "Bajek..." ukończyła Kulturoznawstwo ze specjalnością filmoznawczą na U.Ł. Uzdolniona plastycznie - posiada w swym twórczym dorobku kilka wystaw, poświęconych głównie tkaninie artystycznej, która stanowi swoisty komentarz do rymowanych wierszyków adresowanych do dzieci, chociaż nie tylko...

Cyfry to potęga!

Odwiedziny: 114168
Wpisy
  • liczba: 343
  • komentarze: 1557
Galerie
  • liczba zdjęć: 25
  • komentarze: 19
Punkty konkursowe: 2000
Bloog istnieje od: 3732 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Bloog.pl